View as article

“Tak, to mój trzeci raz, jak tu jestem. Cóż, młoda dama, która grała na dwustrunowym instrumencie – to było wspaniałe, po prostu piękne (...). Mam dość dobry słuch muzyczny, i ona była zadziwiająca (...). Zadziwiające było to, że ta młoda dama nie miała po prostu żadnej górnej granicy. Nazywamy to brzmieniem, że jest to dźwięk bel canto, który się rozchodzi i możesz w niego wniknąć tam, gdzie rezonuje i po prostu brzmi. Każda nutka, którą zagrała [była właśnie taka]. Słuchanie tego było prawdziwą przyjemnością. Bardzo utalentowana osoba. Przekazywanie tych tradycji z pokolenia na pokolenie – myślę, że jest w tym ogromne bogactwo.”

Tom Cain, światowej sławy śpiewak